Czym jest millennium >
Millennium jako widmo apokalipsy
Strach przed końcem świata >
Magia trzech zer >
Dwójka i trzy zera >
Co Polacy myślą o nowym millennium >
Linki >
Kontakt >
Milenijne myślenie, którego rdzeniem stała się apoka1ipsa, bierze swój początek z pięknej tradycji chrześcijańskiej. W religii tej milenium oznaczało 1000 lat, które zakończą się Sądem Ostatecznym. Według Objawienia św. Jana Apostola (rozdz. XX Nowego Testamentu), Anioł chwycił Szatana i związał go na tysiąc lat. I wrzucił go w przepaść i zamknął... aby nie zwodził dalej narodów... Po tym okresie Szatan będzie rozwiązany i stoczy bitwę o świat, w której poniesie klęskę. Nastąpi Drugie Przyjście Chrystusa. Syn człowieczy wskrzesi wszystkich umarłych, aby orzec ich zbawienie lub potępienie. Oznaczać to będzie koniec świata.

Te apokaliptyczne proroctwa kształtowały wyobraźnię ludzi i style działania. Wywoływały często lęk i trwogę. Jak pisze Facillon, gdy zbliżało się pierwsze milenium, ludzie żyjący w pewnych częściach Europy, na przykład we Francji, czynili przygotowania do końca świata. Wielu z nich opuszczało swoje domostwa i zaczynało koczować na wierzchołkach gór lub w pobliżu sanktuariów. Wierzyli, iż w ten sposób unikną przerażających cierpień i po śmierci znajdą się bliżej Boga. Zajmą więc pierwsze miejsca w kolejce oczekujących na Sąd Ostateczny. Wielu właścicieli ziemi i zwierząt domowych rozdawało swoje bogactwa ubogim, ponieważ pamiętali, iż zgodnie z Biblią bogacz ma takie szanse wejść do królestwa niebieskiego, jak wielbłąd przecisnąć się przez ucho igielne. Zatem w chwilach ciężkiej próby i krańcowego stresu myśleli oni nader racjonalnie i działali pragmatycznie.

Ich wiara nie spowodowała cudów. Badania historyczne wskazują, że w roku 1000 i latach do niego przyległych nie zdarzyło się nic szczególnego w przyrodzie i w społeczeństwach. Uczeni nie znaleźli nawet wzmianki o tym w bulli papieskiej, nie wydano specjalnych oświadczeń królów ani władców. Świat trwał w zastygłym milczeniu. Niektórzy badacze powiadają, że część mieszkańców Europy nawet nie spostrzegła przełomowej daty. Apokalipsa - jak stara panna - zawsze się spóźnia.

Zródło: miesięcznik kulturalny ODRA 11/98 (autor: józef Kozielski)

1998-2003 © copyright Autora